prezent na imieniny dla mamy

Prezent na imieniny

Obchodzenie imienin powoli odchodzi w niepamięć, nawet w rejonach gdzie były one nawet ważniejsze od urodzin. Niestety tak kończy się brak poszanowania własnej kultury przy jednoczesnym zalewie zwyczajów i obyczajów zachodnich.  Tylko czekać aż dzieciaki zaczną chodzić po cukierki w Halloween. Wracając jednak do tematu, to prezent na imieniny różni się drobnymi detalami, które określają okoliczności. A więc pozostaje ten sam problem ze znalezieniem odpowiedniego prezentu.

Jaki prezent na imieniny?

Mając taki kłopot najlepiej podejść do niego metodycznie. To znaczy wypisać najważniejsze zmienne, czy jak kto woli cechy osoby, która to obchodzi imieniny. Nie będzie to nic nadzwyczajnego, elementarnie: wiek, płeć, zainteresowanie, ew. status społeczny. I tak kupując prezent na imieniny dla mamy podejdziesz do problemu nieco inaczej jakbyś szukał czegoś dla swojej dziewczyny. Niby to i to kobieta, ale jednak o całkiem innym znaczeniu dla nas.

Symbolika imienin

Nie jest to wymagane, ale tak samo jak przy urodzinach nawiązując do liczby lat, tak przy imieninach można do imienia. Pamiętaj jednak, że powinien to być tylko dodatek, nie każdego interesuje pochodzenie swojego imienia. Na przykład jeśli Twoja wybranka ma na imię Kazimiera możesz wybrać się z nią na romantyczną podróż do Kazimierza. Chociaż w tym przypadku chyba lepiej byłoby sprezentować zmianę imienia :). Pomysłów jest wiele. Karolinie możesz złowić wielkiego lina, a Barbarze wykopać grudkę węgla. Biżuteria z perłami to natomiast dobry prezent na imieniny dla mamy. Oczywiście pod warunkiem jeśli zwie się Małgorzato, bo jej imię oznacza właśnie perłę.

Nie bądź sztywny trochę kreatywności

Czasem jednak nie ma co na siłę pastwić się nad symboliką. Lecz nie oznacza to, że masz zrezygnować z kreatywności. Postaw na śmiech. I tak patelnia z wygrawerowanym imieniem to super prezent na imieniny dla mamy, o ile oczywiście posiada trochę dystansu do siebie i nie jest zagorzałą feministką. W ten sposób możesz jej pięknie podziękować za te wszystkie pyszne obiady, a jeśli smakowały jak kupa niedźwiedzia, to może była to właśnie wina złej patelni.

Dodaj komentarz